Facebook

Poinformuj nas

Coś się wydarzyło? Czujesz się wzburzony? Poinformuj nas o tym.

    Jańsbork

    O tym jak beztroski kowal z Jagodnego skradł diabłu rogi

    O tym jak beztroski kowal z Jagodnego skradł diabłu rogi

    Przed wieloma wiekami, u schyłku XVI wieku, żył we wiosce Jagodne stary kowal Dobrogost. Syna miał jedynego spadkobiercę, o imieniu Siemowit. Z czasem większość obowiązków w kuźni przejął dziedzic, ojciec utracił już krzepkość a i w krzyżu go niemiłosiernie łupało. Na brak pracy narzekać nie mogli, dużo we wsi koni było do podkucia, a i z Jańsborka zdarzył się klient na kraty do okien czy okucia drzwiowe. Żyli sobie spokojnie na skraju osady, w domku krytym strzechą i pięknym widokiem na łąki.

    Zuchwały Janik Snopek kontra upiór znad Jegocina

    Zuchwały Janik Snopek kontra upiór znad Jegocina

    Dawno dawno temu, według starych ksiąg w XVI wieku, żył nad rzeczką niedaleko Jańsborka myśliwy o imieniu Janik. Rozporządzał on starą karczmą i młynem, które nabył od Zakonu po śmierci ich poprzedniego dziedzica Stefana Młynarza. W ciągu kilku lat zdobył sławę, która obiegła całą puszczę Piską i zyskał opinię jednego z najlepszych myśliwych..