Facebook

Poinformuj nas

Coś się wydarzyło? Czujesz się wzburzony? Poinformuj nas o tym.

    Pokaż swoją firmę i zyskaj klientów na Piskim!

    (zrobisz to w mniej niż 30 sekund)

    Diabelska Wyspa

    Diabelska Wyspa - Piska Legenda

    Dotarliśmy do starego podania ludowego z Mazur, które opowiada o Diabelskiej Wyspie. Opowieści spisane poniżej mogą być nieznane dla większości lokalnych mieszkańców. Opowieści te są starsze niż 100 lat i zostały prawie zapomniane przez historię, jednak dotyczą miejsca, które wszyscy znamy! Przywracamy te opowieści, ponieważ powszechnie wiadomo, że w każdej historii drzemie ziarno prawdy… Jednakże ziarno tego co przeczytacie za chwilę wydaje się być niepokojące.

    Na środku jeziora Śniardwy znajdują się dwie wyspy, jedna Czarcia druga zaś Pajęcza. To tej pierwszej starzy mazurzy unikają, a na samą myśl im się włos jeży. Powiadają, że skarb jest tam zakopany, ale jaki to nie wiadomo. Znajduje się tam coś jeszcze, coś o czym nawet dziadowie boją się bajać dzieciom. Mieszka tam od niepamiętnych czasów diabeł.. Postać ma on niby to człowieka, niby to kozła. Opowiadał mi o tym stary rybak Skuba, jak jesiennym wieczorem wyciągał sieci w pobliżu wyspy i ukazał mu się owy stwór. Ale czy można wierzyć staremu pijakowi? Tego nie wiem. Zimną kiedy jezioro zamarza, można dotrzeć tam pieszo. Lecz tylko głupcy się jeno tam zbliżają. Pod niejednym śmiałkiem demony lód połamały, by wciągnąć go w odmęty i przemienić w kolejnego ze sług króla Utopca. Natomiast tych co dotarli na wyspę, rozszarpały czarne jak smoła psy.

    Latem zaś, niejedni dostać się tam czółnem próbowali, lecz raz wyspa zdaje się być blisko, a innym razem daleko. Zdarzy się, że rybacy zarzucają w pobliżu sieci, a gdy po nie wracają, to znajdują je w strzępach.

    Pewnego razu młodzi śmiałkowie z Johannisburga co się śmiali z tych historii, założyli się z karczmarzem o butelkę gorzałki, że zanocują na wyspie. I tak też zrobili, lecz po tych wydarzeniach już żaden z nich nie wypił gorzałki, aż do śmierci. Bowiem nocą przy ognisku, gdy siedzieli wygodnie i śmiali się z czegoś, ukazała im się piękna kobieta. Twierdziła, że wie w którym miejscu zakopane jest złoto. Śmiałkowie kopali całą noc, lecz kiedy wzeszło słońce to wciąż nic nie znaleźli, a po kobiecie ślad zaginął. Okazało się również, że ich czółna są dziurawe i pełne wody, z kolei jednego brakowało. Na brzegu odnaleźli też ślady kopyt, ale dziwne jakieś, powykręcane. Wściekli postanowili nigdy nie wspominać o tych wydarzeniach, by nie stać się pośmiewiskiem. Lecz prapraprapradziad mój, spisał to wydarzenie i tak przetrwała ta historia.

    Tagi:

    Autor wpisu:

    Komentarze

    Zobacz też: